Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

"Nasza szkoła" zdecydowanie wyróżnia się na tle powstałych dotąd dokumentów o Romach. Tylko połączenie wiedzy i doświadczenia w dziedzinie praw człowieka, rzeczywistej chęci rozpoznania społecznych problemów i znakomitego filmowego rzemiosła mogło przynieść tak odkrywcze efekty. To nie koloryt lokalny ani ubóstwo - choć ani jednego ani drugiego tu nie brakuje - wypełnia kadry "Naszej szkoły". Reżyserkom udało się sfilmować rasizm, a więc coś niepomiernie trudniej uchwytnego. Chodzi o rasizm systemowy, zinstytucjonalizowany i nieubłaganie wykluczający, choć przecież trudny do zarzucenia konkretnym jednostkom i wolny od gwałtownych emocji. Pół wieku po głośnej sprawie Brown v Board of Education, która zapoczątkowała desegregację białych i czarnych dzieci w amerykańskich szkołach, spokojne rumuńskie miasteczko szykuje się do podobnego eksperymentu. Przy wsparciu Unii Europejskiej dzieci z romskiego przedmieścia, dotąd w ofercie edukacyjnej mające jednoizbową ruderę z żałosnym poziomem nauczania, mają chodzić do szkoły w miasteczku, razem z innymi dziećmi. Jakie szanse będzie miał początkowy entuzjazm Beniego, Aliny i szesnastoletniej już Dany w zetknięciu z nową rzeczywistością?
Ocena:
6 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Młody dziennikarz, operator filmowy i były...
Ta historia, choć wstrząsająca, zdarzyła się...
Podejrzyj pracę jazzowego geniusza, Herbiego...
"Ten film mówi o wojnie. Polem walki na tej...
Kontrowersyjny dokument o byłym agencie FSB,...